Pomiń menu – jedziemy do tekstu
Na Biegu Samochód od zakupu po serwis O nas
Eksploatacja

Jak przygotować auto do zimy – lista na jedno popołudnie

Jak przygotować auto do zimy – akumulator, płyny, opony, wycieraczki, uszczelki i zestaw w bagażniku. Co zrobisz sam, a co zlecisz warsztatowi.

Pisze: Krzysztof Dąbrowski 7 min lektury

Najważniejsze

  • Najczęstsza zimowa awaria to słaby akumulator – zmierz napięcie miernikiem, a jeśli bateria ma kilka lat, poproś o test pojemności przed mrozami.
  • Płyn chłodniczy sprawdź refraktometrem lub areometrem, bo sam poziom w zbiorniczku nic nie mówi o odporności na mróz.
  • Zimowy płyn do spryskiwaczy wlej, zanim przyjdą przymrozki – letni zamarznie w przewodach i dyszach.
  • Uszczelki drzwi nasmaruj preparatem silikonowym, a w bagażniku wozić warto skrobaczkę, zmiotkę, kable lub booster i latarkę.
  • Opony zimowe zakładaj, gdy średnie temperatury spadają w okolice 7°C – w Polsce to nie jest obowiązek, ale rozsądek.
Trasa tekstu
  1. Akumulator – numer jeden zimowych awarii
  2. Płyny – chłodniczy, spryskiwaczy, hamulcowy
  3. Opony zimowe
  4. Wycieraczki, światła i szyby
  5. Uszczelki, zamki i podwozie
  6. Zestaw zimowy w aucie
  7. Co zrobić samemu, a co w warsztacie
  8. Zimą na drodze

Auto do zimy przygotujesz w jedno popołudnie: sprawdź akumulator, odporność płynu chłodniczego na mróz, wlej zimowy płyn do spryskiwaczy, wymień zużyte wycieraczki, nasmaruj uszczelki i zmień opony na zimowe, kiedy średnia temperatura spada w okolice 7°C. Do tego zestaw w bagażniku: skrobaczka, zmiotka, kable rozruchowe albo booster i latarka. Poniżej pokazuję, jak robię to sam i czego w tym czasie pilnuję.

Zawsze robię to w październiku, w suchy weekend. W listopadzie, przy pierwszym przymrozku, warsztaty i wulkanizacje mają kolejki na dwa tygodnie, a akumulatory w sklepach znikają z półek szybciej niż skrobaczki.

Akumulator – numer jeden zimowych awarii

Zimny silnik potrzebuje więcej energii do rozruchu, a zimny akumulator oddaje jej mniej. Stąd klasyczny poranny scenariusz: rozrusznik kręci coraz wolniej, a potem tylko klika.

Jak sprawdzam akumulator

  1. Pomiar napięcia – zwykłym multimetrem, kilka godzin po jeździe, przy wyłączonych odbiornikach. Naładowany akumulator pokazuje ok. 12,6 V, okolice 12,4 V to częściowe rozładowanie, poniżej ok. 12,2 V trzeba go doładować.
  2. Napięcie przy rozruchu – ktoś odpala, ja patrzę na miernik. Jeśli napięcie spada głęboko poniżej 10 V, akumulator jest słaby albo rozrusznik ciągnie za dużo prądu.
  3. Napięcie ładowania – na pracującym silniku zwykle 13,8–14,7 V (w autach z inteligentnym ładowaniem bywa inaczej, wartości podaje producent). Wyraźnie mniej to sygnał, że warto sprawdzić alternator.
  4. Klemy – czyste, dokręcone, bez białego nalotu.

Napięcie spoczynkowe nie powie, ile akumulator naprawdę ma pojemności. Jeśli twoja bateria ma 5–6 lat albo więcej, poproś w warsztacie lub sklepie o test obciążeniowy. To kilka minut, a często robią go za darmo przy okazji zakupów.

Auta z systemem start-stop

Mają akumulatory AGM lub EFB – droższe i wymagające innego ładowania niż klasyczne. Przy wymianie trzeba kupić ten sam typ, a w wielu autach dodatkowo zarejestrować nowy akumulator w sterowniku. Bez tego system ładowania może źle nim zarządzać. Jeśli nie masz odpowiedniego oprogramowania, to robota dla warsztatu.

Płyny – chłodniczy, spryskiwaczy, hamulcowy

Płyn chłodniczy

Poziom w zbiorniczku to dopiero połowa informacji. Ważniejsze jest, do jakiej temperatury płyn nie zamarznie. Sprawdzam to refraktometrem (kilkadziesiąt złotych w sklepie motoryzacyjnym) albo prostym areometrem. Przyzwoity płyn powinien wytrzymać przynajmniej ok. -30 do -35°C.

Jeśli ktoś przez lata dolewał wodę, odporność spada i płyn może zamarznąć w bloku silnika – a to kosztuje dużo więcej niż komplet płynu. Uwaga na mieszanie: płyny różnych typów (na bazie różnych technologii dodatków) nie zawsze się ze sobą lubią. Dolewam taki, jaki zaleca producent auta, a jeśli nie wiem, co jest w układzie – wymieniam całość.

Płyn do spryskiwaczy

Letni płyn wymieniam, zanim przyjdą przymrozki. Zamarznięty płyn w przewodach albo dyszach to nie tylko brak spryskiwania – rozsadzone zbiorniczki i pompki też się zdarzają. Najprościej wyjeździć letni płyn prawie do zera i wlać zimowy. Tanie płyny z nieznanego źródła omijam – potrafią śmierdzieć w kabinie i zamarzać wcześniej, niż obiecuje etykieta.

Płyn hamulcowy

Nie jest typowo „zimowy”, ale jesień to dobry moment, żeby sprawdzić, kiedy był wymieniany. Płyn hamulcowy chłonie wilgoć i z czasem traci swoje właściwości. Większość producentów zaleca wymianę co 2 lata – szczegóły w harmonogramie serwisu samochodu.

Diesel – paliwo i świece żarowe

Olej napędowy w niskiej temperaturze mętnieje i może zatkać filtr paliwa wydzielającą się parafiną. Stacje sprzedają jesienią paliwo przejściowe, a od drugiej połowy listopada zimowe – jeśli auto stało długo z letnim olejem w baku, przed mrozami tankuję do pełna. Filtr paliwa w dieslu wymieniam przed zimą, jeśli zbliża się jego termin – stary, częściowo zapchany filtr przy mrozie poddaje się pierwszy. Długie kręcenie rozrusznikiem na zimnym silniku i nierówna praca przez pierwsze sekundy to często objaw zużytych świec żarowych. Kontrolka świec gaśnie normalnie, a silnik i tak odpala ciężko? Warto je sprawdzić, zanim przyjdą prawdziwe mrozy.

Opony zimowe

Nie ma w Polsce obowiązku jazdy na zimówkach, ale latem i zimą jeździ się na innych mieszankach z dobrego powodu. Zimowa opona zachowuje elastyczność w niskiej temperaturze, letnia twardnieje i traci przyczepność nawet na suchym asfalcie. Zakładam zimowe pod koniec października albo na początku listopada.

Przed założeniem sprawdzam:

  • bieżnik – minimum prawne to 1,6 mm, ale dla zimówki rozsądne minimum to ok. 4 mm,
  • wiek – data produkcji na boku opony (cztery cyfry: tydzień i rok),
  • pęknięcia i guzy – szczególnie na wewnętrznej stronie, której zwykle nie widać.

Jak dobrać komplet i czy całoroczne mają sens, opisuję w poradniku o tym, jak wybrać opony samochodowe.

Wycieraczki, światła i szyby

Wycieraczki

Pióra, które smużą, zimą są nie do zniesienia – sól z drogi i błoto pośniegowe zamieniają szybę w matową taflę. Wymieniam pióra co roku jesienią. Kosztują od kilkudziesięciu złotych za komplet, a różnica w widoczności jest ogromna.

Zostawiając auto na noc przy zapowiadanym mrozie, nie odchylam wycieraczek „na sztorc” na stałe – sprężyny tego nie lubią. Wystarczy, że rano nie włączam ich na przymarzniętej szybie, tylko najpierw odmrażam.

Światła

Zimą ciemno jest o 16. Sprawdzam wszystkie żarówki, ustawienie reflektorów (często rozjechane po wymianie żarówki) i stan kloszy. Matowe, zżółknięte klosze da się odświeżyć zestawem do polerowania, choć efekt nie zawsze jest trwały.

Szyby od środka

Parujące szyby zimą to zwykle mokre dywaniki, zapchany filtr kabinowy albo recyrkulacja włączona na stałe. Wymieniam filtr kabinowy jesienią, suszę dywaniki i używam klimatyzacji także zimą – osusza powietrze i szyby odparowują znacznie szybciej.

Uszczelki, zamki i podwozie

  • Uszczelki drzwi i klapy – smaruję preparatem silikonowym albo gliceryną techniczną. Drzwi nie przymarzają, a uszczelki nie pękają przy szarpaniu.
  • Zamki – w autach z kluczykiem w zamku warto mieć odmrażacz, ale nie trzymaj go w schowku zamkniętego auta. Ja wożę go w kurtce.
  • Podwozie i progi – przed zimą myję auto z dołu, sprawdzam ubytki w zabezpieczeniu i ogniska rdzy. Sól robi swoje, więc zimą myję podwozie przy każdej odwilży.

Zestaw zimowy w aucie

Rzecz Po co Uwagi
Skrobaczka i zmiotka odśnieżenie całego auta, także dachu zmiotka z miękkim włosiem nie rysuje lakieru
Kable rozruchowe lub booster rozruch przy słabym akumulatorze booster trzeba co jakiś czas doładowywać
Latarka (najlepiej czołówka) wieczorne awarie, zmiana koła obie ręce zostają wolne
Rękawiczki robocze i koc zmiana koła, czekanie na pomoc koc przydaje się też przy dłuższym postoju w korku
Power bank i ładowarka telefon to twoja linia do pomocy drogowej na mrozie bateria telefonu szybko siada
Mała łopatka odkopanie auta po nocnym opadzie składana zajmie mało miejsca
Płyn do spryskiwaczy w zapasie zimą schodzi błyskawicznie 1–2 litry wystarczą

Na drogach poza miastem zimą widzę rocznie kilka aut stojących z rozładowanym akumulatorem i bez kabli. Komplet kosztuje mniej niż jeden wyjazd pomocy drogowej.

Co zrobić samemu, a co w warsztacie

Zadanie Sam Warsztat
Pomiar napięcia akumulatora tak, multimetr test obciążeniowy
Wymiana akumulatora w starszych autach tak gdy trzeba go zarejestrować w sterowniku
Sprawdzenie odporności płynu chłodniczego tak, refraktometr wymiana płynu z odpowietrzeniem układu
Płyn do spryskiwaczy, pióra wycieraczek tak –
Płyn hamulcowy nie (odpowietrzanie hamulców to robota dla fachowca) tak
Opony sprawdzenie bieżnika i daty wymiana, wyważenie, czujniki TPMS

Zimą na drodze

Kilka nawyków, które oszczędzają nerwy i pieniądze:

  • Odśnieżam całe auto, łącznie z dachem, światłami i tablicami. Prawo wymaga, żeby pojazd nie zagrażał innym i żeby kierowca miał wystarczające pole widzenia – zasady ruchu znajdziesz w ustawie Prawo o ruchu drogowym.
  • Nie rozgrzewam silnika na postoju – w terenie zabudowanym praca silnika na postoju dłużej niż minutę jest zabroniona, a silnik i tak najlepiej rozgrzewa się w spokojnej jeździe.
  • Na mrozie nie zaciągam hamulca ręcznego w starych autach po jeździe w mokrej brei – linki potrafią przymarznąć. Zostawiam auto na biegu (na płaskim terenie).
  • Tankuję częściej, nie jeżdżę na rezerwie – mniej wilgoci w zbiorniku i zapas na wypadek utknięcia w korku.

Pozostałe teksty o utrzymaniu auta w dobrej formie przez cały rok znajdziesz w dziale Eksploatacja.

Pytacie – odpowiadam

Ile napięcia powinien mieć sprawny akumulator?

Naładowany akumulator kwasowo-ołowiowy w spoczynku (kilka godzin po jeździe, bez odbiorników) pokazuje zwykle około 12,6 V. Wartość w okolicy 12,4 V oznacza częściowe rozładowanie, a poniżej około 12,2 V akumulator warto doładować prostownikiem. Samo napięcie nie mówi jednak wszystkiego o pojemności – do tego służy tester obciążeniowy.

Czy można rozgrzewać silnik na postoju?

W obszarze zabudowanym przepisy zabraniają pozostawiania pracującego silnika podczas postoju dłużej niż minutę. Poza tym współczesne silniki najszybciej i najzdrowiej rozgrzewają się w spokojnej jeździe, a nie na wolnych obrotach. Lepiej odśnieżyć auto przy wyłączonym silniku, odpalić i ruszyć bez wysokich obrotów.

Czy trzeba odśnieżać dach samochodu?

Tak. Kierowca musi zadbać, żeby pojazd nie zagrażał innym, a śnieg zsuwający się z dachu na szybę przy hamowaniu albo spadający na auto za tobą to realne zagrożenie. Za jazdę z zaśnieżonymi szybami, światłami czy tablicą można dostać mandat.

Kiedy na stacjach jest olej napędowy zimowy?

Stacje w Polsce przechodzą na olej napędowy o lepszych właściwościach niskotemperaturowych stopniowo – jesienią jest paliwo przejściowe, a zimowe trafia do dystrybutorów zwykle od drugiej połowy listopada. Jeśli diesel stał długo z letnim paliwem w baku, przed mrozami warto zatankować do pełna świeżego paliwa.

Lista kontrolna

Raz w miesiącu na postoju

  • poziom oleju na bagnecie
  • płyn chłodniczy w zbiorniczku (na zimnym silniku)
  • ciśnienie w oponach, także w zapasie
  • wszystkie światła i płyn do spryskiwaczy

Stuka, piszczy, nie wiesz?

Opisz objawy – najczęstsze pytania trafiają do kolejnych tekstów. Kontakt →

Zjazd do działu

Eksploatacja

Jeszcze 1 tekst na tej trasie.

  • #zima
  • #akumulator
  • #płyn chłodniczy
  • #opony zimowe

Na tej samej trasie

Zajrzyj do działu: Eksploatacja

Serwis auta bez zgadywania – co i kiedy wymieniać, jaki olej lać, kiedy hamulce są do zrobienia i jak przygotować samochód do zimy. Praktyka zamiast mitów.